0001-8570-malone_b_sml_120

Malone (2010)

Autor:  MaRcIn BaŁcZeWsKi
Gatunek: Proza
Wydawca: Wydawnictwo Forma
Data wydania: 2010
Data dodania:  23 grudnia 2010, 12:08:37
ISBN: 978-83-60881-68-2

Krótki opis:

Malone Marcina Bałczewskiego można czytać na różne sposoby, odkrywając coraz to nowe konteksty, podobnie jak w przypadku Gry w klasy Cortazara, czy też Zagubionego w labiryncie śmiechu Bartha. Mając tak wielki wybór w sposobie poznania całości można uznać, że zawsze coś umyka, coś jest nieuchwytne i pełni znaczenia owego prozatorskiego przedsięwzięcia nigdy nie uda się odkryć do końca. Możliwości są w nim wielorakie interpretacje, ciągle powstają nowe wątki oraz ich zakończenia. Bałczewski bawi się słowem. Potrafi stworzyć niezwykle oryginalne rozdziały, jego pomysły bywają zaskakujące. Niektóre części książki to jakby wycinki z gazet, inne to tylko fragmenty piosenek. Niby żadnego połączenia z fabułą, o ile dojdziemy do tego, że taka w książce istnieje, ale jednak czuje się nieustannie jakieś powiązania z całością. Można więc odnieść wrażenie, że każde zdanie umieszczono tu celowo i każde zdanie ma swój sens dla całości. Jest w tej prozie swoista magia, są i zapisy rzeczywistości, fakty, niby oczywiste, ale przedstawione w nowy, zaskakujący sposób.

Fragment:

Tak tutaj macie flamastry, proszę Basiu rozdaj je reszcie. Każdy ma flamastry i jajko?

Można prosić o czarny?

Niestety Filipie czarny kolor jest tu zabroniony. Bowiem jak wam już wcześniej mówiłem...

...czarny kolor nastraja nas negatywnie – wszyscy chórem, bardzo dobrze. A mamy wydobyć z was wszystko to, co pozytywne.

Komentarze (3)

  • Po opisie - jakbym czytał opis mojej dawnej koncept książeczki. Fajnie, że autorowi udało się wydać, bo takie nieklasyfikowalne, rwane ale jakoś jednak spojone wilki przydrożne są skrajnie niewydawalne, także ze względu na politykę szufladkowania i jak coś nie mieści się na przygotowaną półeczką to bieda. Autor wspomniał gdzieś że finansował to też Urząd Miasta. Ciekawe jak się to robi (?). Czy pozycja promuje też jakieś regionalia? Zaciekawiony pozdrawiam

  • Ciekawy fragment.

  • Prozę czytam zwykle raz ;)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się